... czyli jak eks-redaktor naczelny "Super Expressu" - Mariusz Ziomecki - przeprosił na łamach tejże gazety szefa Jeronimo-Martins Distribution (fonetycznie czytaj: sieć sklepów "Biedronka") pana Pedra Da Silva. Na miejscu Da Silva obciąłbym jego adwokatowi... premię za to, że w ugodzie z Ziomeckim nie zaznaczył jaką czcionką mają być napisane przeprosiny. Jak każdy wie i jak widać na załączonym obrazku określenie formatu ogłoszenia i nr. strony, gdzie ma się ukazać, nie wystarczy.
wtorek, 10 czerwca 2008
"Między cyckami a brzegiem strony...."
... czyli jak eks-redaktor naczelny "Super Expressu" - Mariusz Ziomecki - przeprosił na łamach tejże gazety szefa Jeronimo-Martins Distribution (fonetycznie czytaj: sieć sklepów "Biedronka") pana Pedra Da Silva. Na miejscu Da Silva obciąłbym jego adwokatowi... premię za to, że w ugodzie z Ziomeckim nie zaznaczył jaką czcionką mają być napisane przeprosiny. Jak każdy wie i jak widać na załączonym obrazku określenie formatu ogłoszenia i nr. strony, gdzie ma się ukazać, nie wystarczy.
środa, 14 maja 2008
Kto tu kogo ma za "łosia"?
Ten post jest mocno spóźniony. Sytuacja, której dotyczy pokazuje jednak proces, który trwa - degrengoladę jakościową telewizyjnych serwisów informacyjnych.
Zastrzelono (podobno) szalonego i (podobno) niebezpiecznego łosia. Myśliwy strzelał w miejscu publicznym. Pierwsza stacja tv 24/24 III RP trąbiła o tym przez cały dzień. Zapraszano ekspertów - prawników, polityków, myśliwych, weterynarzy. Trąbiono o tym przez cały dzień i częściowo przez kilka kolejnych dni. Mieszkamy w 40 mln kraju o ciekawym położeniu geopolitycznym i masie nierozwiązanych problemów politycznych/ekonomicznych/społecznych, a serwuje nam się 24/24 "niusa" o łosiu. Co mnie jednak "rozłożyło" na łopatki to "moose fact-box" jaki przygotowali researcherzy z TVN24. A więc w okienku można było się zobaczyć następujące dane: wzrost w kłębie, waga, miejsce występowania gatunku, prędkość maksymalna. Zabrakło tylko pozycji: "napęd: nożny, zasilanie: pasza, trawy, kora".
Nie bądź łosiem - nie oglądaj TV.
Zastrzelono (podobno) szalonego i (podobno) niebezpiecznego łosia. Myśliwy strzelał w miejscu publicznym. Pierwsza stacja tv 24/24 III RP trąbiła o tym przez cały dzień. Zapraszano ekspertów - prawników, polityków, myśliwych, weterynarzy. Trąbiono o tym przez cały dzień i częściowo przez kilka kolejnych dni. Mieszkamy w 40 mln kraju o ciekawym położeniu geopolitycznym i masie nierozwiązanych problemów politycznych/ekonomicznych/społecznych, a serwuje nam się 24/24 "niusa" o łosiu. Co mnie jednak "rozłożyło" na łopatki to "moose fact-box" jaki przygotowali researcherzy z TVN24. A więc w okienku można było się zobaczyć następujące dane: wzrost w kłębie, waga, miejsce występowania gatunku, prędkość maksymalna. Zabrakło tylko pozycji: "napęd: nożny, zasilanie: pasza, trawy, kora".
Nie bądź łosiem - nie oglądaj TV.
wtorek, 22 kwietnia 2008
"Gdyby sytuacja nie była dramatyczna, to...
... jest fajnie", czyli redaktor Zimoch - Mistrz Freestyle'owego Komentarza Sportowego - w akcji:
- Poetyckie aluzje redaktora Zimocha.
- A to powiedzenie można odnieść do sytuacji w Polsce.
- Red. Zimoch... do utraty tchu... zawodnika.
- Uśmiech trenera.
piątek, 18 kwietnia 2008
"Oficer służb specjalnych pragnący zachować anonimowość..."

"Rzeczpospolita" jest chyba jedyną gazetą na której stronie internetowej znajduje się dział wiadomości "Służby specjalne". O czym to świadczy? O tym, że dziennikarze i kierownictwo gazety ma paranoję na punkcie służb specjalnych? A może służby specjalne już tak zinfiltrowały środowisko Rzepy, że ten dział to miejsce na ich własny biuletyn? A może żadna z odpowiedzi nie jest błędna, w każdej jest ziarno prawdy (toutes proportions gardees)? Pewne jest to, że część dziennikarzy nadużywa kontaktów ze służbami - zdają się nie być w stanie napisać żadnego tekstu bez uprzedniego dostania cynku od kolegów z agencji dwu- i trzyliterowych czy też prokuratury. Degradacja polskiego dziennikarstwa śledczego doprowadziła do uczynienia z dziennikarzy pionków w machinacjach służb specjalnych, policji i prokuratury.
poniedziałek, 7 kwietnia 2008
Gdyby w czasach biblijnych były telefony komórkowe...
... to czy Jezusy byłby abonentem sieci "Prałat Mobile"?
Dzisiejszy "Dziennik" donosi, że ks. Jankowski latem tego roku uruchomi sieć telefonii komórkowej pod ww. nazwą:
"Sieć zaoferuje m.in. wysyłanie cytatów z Pisma Świętego. Będzie też można zamawiać loga, dzwonki i tapety związane nie tylko z prałatem, ale też o charakterze patriotycznym - zapowiada Mariusz Olchowik, prezes Instytutu ks. Jankowskiego. […] Z zestawami startowymi będzie można kupić specjalne telefony komórkowe z wizerunkiem ks. Jankowskiego albo logo instytutu. [….]"
Najlepszym komentarzem będzie ta piosenka Genesis:
Dzisiejszy "Dziennik" donosi, że ks. Jankowski latem tego roku uruchomi sieć telefonii komórkowej pod ww. nazwą:
"Sieć zaoferuje m.in. wysyłanie cytatów z Pisma Świętego. Będzie też można zamawiać loga, dzwonki i tapety związane nie tylko z prałatem, ale też o charakterze patriotycznym - zapowiada Mariusz Olchowik, prezes Instytutu ks. Jankowskiego.
Najlepszym komentarzem będzie ta piosenka Genesis:
piątek, 4 kwietnia 2008
czwartek, 3 kwietnia 2008
Działowi sprzedaży sieci PLUS "gratulujemy"...
... pomysłu wysłania do użytkowników tej sieci komórkowej 2 kwietnia br sms-a następującej treści:
"Wesprzyj Dzielo Nowej Ewangelizacji Jana Pawła II - zapal znicz pamieci i wdziecznosci w III rocznice smierci. Wyslij sms: JP II na 72270 (2,44 zl) Plus"
Bez komentarza.
(Podkreślenie moje, ortografia Plusa.)
"Wesprzyj Dzielo Nowej Ewangelizacji Jana Pawła II - zapal znicz pamieci i wdziecznosci w III rocznice smierci. Wyslij sms: JP II na 72270 (2,44 zl) Plus"
Bez komentarza.
(Podkreślenie moje, ortografia Plusa.)
Etykiety:
gospodarka,
marketing,
reklama,
telekomunikacja
Subskrybuj:
Posty (Atom)