Pokazywanie postów oznaczonych etykietą absurd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą absurd. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2009

Godny następca kalendarza Rzeźnika Polskiego


Znany i lubiany w (bardzo) ścisłych kręgach towarzyskich, kalendarz Rzeźnika Polskiego (a właściwie jego drukowana wersja) odszedł już w poprzednim sezonie w zapomnienie. Na szczęście znalazł się jego godny następca - moim zdaniem przewyższający go znacznie wysublimowanym poczuciem smaku i estetyki - kalendarz Zakładów Przemysłu Drzewnego Lindner - lidera na rynku produkcji trumien i sarkofagów! Nie jest to coś co znajdzie się w szafce mechanika samochodowego albo w pewnym zakładzie introligatorskim na Nowym Świecie w Warszawie. I dlatego jest to zupełnie nowa jakość w kalendarzach branżowych.

czwartek, 18 czerwca 2009

Fast food - Fast media

Akty:
Dziennik "Metro" i gazeta.pl (tytuły z grupy Agory) intensywnie promują McDonald's.
Kilka dni temu, na pierwszej stronie "Metra" ukazał się pean na cześć McDo z okazji 17ej, .... okrągłej ... rocznicy otwarcia pierwszej restauracji (sic!) McDonalda w Polsce. Faktycznie epokowe wydarzenie, godne "jedynki"...
W Metro i następnie na gazeta.pl (znowu pierwsza strona,tym razem portalu), ukazał się wywiad z wybitnym ekspertem w sprawach żywienia i dietetyki Mirosławem Pęczakiem - z wykształcenia i zawodu, socjologiem kultury. Mirosław P. przekonuje nas, że McDo nie niszczy kultury żywienia, a serwowane w nim potrawy nie są bardziej szkodliwe od polskiej kuchni.

Fakty:
Gazeta Wyborcza prowadzi z McDonald's Polska wspólne interesy. Do śniadań w McDo można dostać darmowy egzemplarz GW.
Gazeta Wyborcza prowadzi akcję społeczną "Odważ się", promującą odchudzanie i zdrowy tryb życia.

Wnioski:
GW nie tknęła by się tak bezczelnego i zakłamanego promowania McDo. Więc do tej mokrej (a raczej tłustej) roboty oddelegowano pomniejszy tytuł prasowy, czyli Metro, oraz "bardziej plebejski" portal gazeta.pl.

W tym przypadku mamy do czynienia z dwoma klasycznymi charakterystykami korporacji: -protekcję i promowanie zawoalowanych interesów biznesowych,
-hipokryzją.

Korporacje wszystkich krajów łączcie się!

Pytanie do Gazety Wyborczej:
Czy redaktor Węglarczyk, który schudł ponad 10 kg w czasie ww. akcji "Odważ się", będzie teraz twarzą medialną McDonald's w Polsce?

poniedziałek, 8 grudnia 2008

"Pun intented?"

Najzabawniejsze dowcipy są te niezamierzone? Dzisiaj na stronie gazeta.pl ukazał się artykuł o nowych samochodach bojowych "Cougar" jakie dostaną polscy żołnierze w Iraku. Do tego zdjęcie Cindi McCain (l.54), żony Johna McCaina (l.78), siedzącej w jednym z nich. Tyle, że "cougar" w slangu "chamerykańskim" to określenie starszej (czasami nawet atrakcyjnej) kobiety ganiającej za młodymi chłopakami. Dowcip zamierzony czy przez przypadek tak wyszło? W tym kontekście zamiar McCainów aby wysłać zdjęcie synowi stacjonującemu w Iraku pachnie trochę "freudowsko"...

poniedziałek, 16 czerwca 2008

Jak wygląda misja społeczna TVP?

TVP głośno sprzeciwia się zniesieniu abonementu RTV bo realizuje misję społeczną.
TVP razem z innymi operatorami blokuje otwarcie rynku naziemnej telewizji cyfrowej na innych operatorów i domaga się gwarantowanego miejsca multipleksach cyfrowych też pod hasłem realizowania misji społecznej.
Dziś rano (faktycznie wcześnie bo o 06:00) włączyłem TVP2 i zobaczyłem jak wygląda realizacja misji społecznej przez TVP:

Ja rozumiem, że o 06:00 rano nie puszcza się szlagierów telewizyjnych o wysokiej oglądalności, ale jednak bez przesady. W sumie to poziom nie zmienia się też o innych godzinach - vide "Gwiazdy na lodzie". Biorąc pod uwagę oglądalność tego widowiska to można powiedzieć, że gwiazdy zostały na lodzie...
Żeby być całkiem fair wobec TVP to trzeba powiedzieć, że nadawcy komercyjni nie są lepsi (nb kto powiedział, że TVP nie działa - lub powinna działać - komercyjnie). Jak się mają wypowiedzi Solorza o "wysokim poziomie" programów, w sytuacji kiedy produkuje "Cyrk Polsatu" i inny badziew. Prezes S. twierdzi też, że nie można otworzyć rynku DVB-T na nowych nadawców bo konsumenci nie są gotowi na tak szeroką ofertę programową, zepsuje się rynek reklamy (zbyt duża podaż), a poza tym zostanie obniżony poziom nadawanych programów. Jak może się obniżyć coś co i tak dawno sięgnęło dna...

wtorek, 10 czerwca 2008

"Między cyckami a brzegiem strony...."


... czyli jak eks-redaktor naczelny "Super Expressu" - Mariusz Ziomecki - przeprosił na łamach tejże gazety szefa Jeronimo-Martins Distribution (fonetycznie czytaj: sieć sklepów "Biedronka") pana Pedra Da Silva. Na miejscu Da Silva obciąłbym jego adwokatowi... premię za to, że w ugodzie z Ziomeckim nie zaznaczył jaką czcionką mają być napisane przeprosiny. Jak każdy wie i jak widać na załączonym obrazku określenie formatu ogłoszenia i nr. strony, gdzie ma się ukazać, nie wystarczy.

środa, 14 maja 2008

Kto tu kogo ma za "łosia"?

Ten post jest mocno spóźniony. Sytuacja, której dotyczy pokazuje jednak proces, który trwa - degrengoladę jakościową telewizyjnych serwisów informacyjnych.
Zastrzelono (podobno) szalonego i (podobno) niebezpiecznego łosia. Myśliwy strzelał w miejscu publicznym. Pierwsza stacja tv 24/24 III RP trąbiła o tym przez cały dzień. Zapraszano ekspertów - prawników, polityków, myśliwych, weterynarzy. Trąbiono o tym przez cały dzień i częściowo przez kilka kolejnych dni. Mieszkamy w 40 mln kraju o ciekawym położeniu geopolitycznym i masie nierozwiązanych problemów politycznych/ekonomicznych/społecznych, a serwuje nam się 24/24 "niusa" o łosiu. Co mnie jednak "rozłożyło" na łopatki to "moose fact-box" jaki przygotowali researcherzy z TVN24. A więc w okienku można było się zobaczyć następujące dane: wzrost w kłębie, waga, miejsce występowania gatunku, prędkość maksymalna. Zabrakło tylko pozycji: "napęd: nożny, zasilanie: pasza, trawy, kora".
Nie bądź łosiem - nie oglądaj TV.

wtorek, 29 stycznia 2008

Kultura – wyszła z portalów i nie wróciła

Dawno temu, czyli przed 1991 rokiem, na końcu „Dziennika Telewizyjnego” a potem przez jakiś czas na końcu „Wiadomości”, często podawano informacje o zaginionych osobach. Najczęściej pojawiał się w nich zwrot „Jan Kowalski. Wyszedł z domu i nie wrócił.”

Podobna fraza ciśnie się na usta, kiedy pomyślę o działach „kulturalnych” na portalach internetowych. Kultura zniknęła i została zastąpiona wiadomościami „o dupie Maryny”.

Do śmiechu najbardziej doprowadza mnie dział „Kultura” na onet.pl. Nie dość, że mało jest tam wiadomości o tym co się wydarzyło, gdyż bardzo często zastępowane są one „niewiadomości” tzn. informacjami o tym, że coś się nie wydarzyło ("Beckham nie zaśpiewa", "Wojewódzki nie czeka na Muchę”), to głównie znajdują się w nim plotki z życia „gwiazd”, a nie wiadomości kulturalne.

Inne portale dawno zarzuciły już używanie słowa "Kultura" w nazwie działu dot. wydarzeń artystycznych, a raczej wydarzeń z artystami w roli głównej. Na Wirtualnej Polsce dział ten nazywa się „Rozrywka”, Gazeta.pl ma szereg pomniejszych kategorii wiadomości: „muzyka” „film”, „gry”, „popkultura”, „plotki”, „filmiki”. Swoją drogą Agora „której nie jest wszystko jedno” bez żenady zestawia wydarzenia kulturalne z „plotkami” i „filmikami”. Ale czego spodziewać się po twórcach ś.p. portalu softporno pt. Limetka.pl. O tempora, o mores.

Z rzadka ww. działach pojawia się kategoria "książki/literatura". Ale to już chyba nikogo nie dziwi. Wyjątkiem stanowi tu o dziwo... onet.pl, pewnie dlatego dział nosi tytuł "Kultura", listek figowy w końcu jest. Tylko osobiście nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wydarzenie literackie (nie licząc "Strachu", ale to raczej z powodów politycznych) znalazło się w czołówce wiadomości na portalu.

A może niefirmowanie odpowiednich działów słowem „Kultura” jest symptomem zmiany jaka następuje od ponad dekady – zaniku Kultury i zastąpieniu jej Rozrywką. W końcu najgłośniej jest ostatnio o tych, którzy są „sławni bo są sławni”, a nie dlatego, że coś tworzą coś wyjątkowego, cennego, godnego uwagi.

Aby być w pełni sprawiedliwym wobec polskich portali, trzeba powiedzieć, że proces wypierania Kultury przez Rozrywkę widoczny też jest w prasie. Kiedyś był wydawany bardzo pożyteczny przewodnik po wydarzeniach kulturalnych stolicy „WiK – Warszawski Informator Kulturalny”. Od kilku lat ukazuje się ona jako comiesięczny dodatek do „Wprost”. Nowy wydawca nie utrzymał długo starej linii programowej „WiK”. Obecnie „WiK” wygląda bardziej jak dodatek plotkarsko-promocyjny – coś między „Życie na gorąco”, a „Logo”.

środa, 23 stycznia 2008

kalendarz "Rzeźnika Polskiego"


Wyjątkowe osiągnięcie polskiego marketingu oraz poligrafii - kalendarz "Rzeźnika Polskiego", wiodącego pisma branży mięsnej. Prezentuję najbardziej "udane" zdjęcie z ostatniej edycji kalendarza. Polecam również zapoznanie się z ewolucją jaką przeszła ta publikacja przez ostatnie kilka lat. Wszystkie kalendarze są na stronie internetowej tego miesięcznika.