
wtorek, 20 października 2009
"Sztuka jest sztuka"...

piątek, 16 października 2009
Godny następca kalendarza Rzeźnika Polskiego

czwartek, 18 czerwca 2009
Fast food - Fast media
Dziennik "Metro" i gazeta.pl (tytuły z grupy Agory) intensywnie promują McDonald's.
Kilka dni temu, na pierwszej stronie "Metra" ukazał się pean na cześć McDo z okazji 17ej, .... okrągłej ... rocznicy otwarcia pierwszej restauracji (sic!) McDonalda w Polsce. Faktycznie epokowe wydarzenie, godne "jedynki"...
W Metro i następnie na gazeta.pl (znowu pierwsza strona,tym razem portalu), ukazał się wywiad z wybitnym ekspertem w sprawach żywienia i dietetyki Mirosławem Pęczakiem - z wykształcenia i zawodu, socjologiem kultury. Mirosław P. przekonuje nas, że McDo nie niszczy kultury żywienia, a serwowane w nim potrawy nie są bardziej szkodliwe od polskiej kuchni.
Fakty:
Gazeta Wyborcza prowadzi z McDonald's Polska wspólne interesy. Do śniadań w McDo można dostać darmowy egzemplarz GW.
Gazeta Wyborcza prowadzi akcję społeczną "Odważ się", promującą odchudzanie i zdrowy tryb życia.
Wnioski:
GW nie tknęła by się tak bezczelnego i zakłamanego promowania McDo. Więc do tej mokrej (a raczej tłustej) roboty oddelegowano pomniejszy tytuł prasowy, czyli Metro, oraz "bardziej plebejski" portal gazeta.pl.
W tym przypadku mamy do czynienia z dwoma klasycznymi charakterystykami korporacji: -protekcję i promowanie zawoalowanych interesów biznesowych,
-hipokryzją.
Korporacje wszystkich krajów łączcie się!
Pytanie do Gazety Wyborczej:
Czy redaktor Węglarczyk, który schudł ponad 10 kg w czasie ww. akcji "Odważ się", będzie teraz twarzą medialną McDonald's w Polsce?
poniedziałek, 8 grudnia 2008
"Pun intented?"
wtorek, 12 sierpnia 2008
Telewizyjne ogóry & medialne kwasy
TVN24
1. Dziewczynka spadła z piaskownicy i rozbiła sobie głowę
2. Dzieci bronią piaskownicy (developer chce tam wybudować supermarket czy coś takiego)
TVPInfo
1. Stowarzyszenie Komitet Obywatelski w Gryfinie składa donos do prokuratury na nieaktualną od kilku miesięcy decyzję Ministra Gospodarki (anulowanie kary dla J&S Energy). A TVPInfo nadaje 5 materiałów w tej sprawie, a ostatni kończy słowami: Spółka J&S Energy wpłaciła [na początku czerwca - FB] na rzecz Skarbu Państwa 460 milionów złotych za brak wymaganych zapasów paliwa. Stowarzyszenie dowiedziało się o tym dziś na sali sądowej. Ale trzeba przyznać, że sama TVPInfo też kapnęło się dopiero po kilku godzinach od nadania pierwszej "setki" na ten temat.
Medialne kwasy:
1. Wszystki media na czele z agencjami prasowymi powtarzają za inter-tass/interfax zwrot "rosyjskie siły pokojowe"... rozjemcy we własnej sprawie?
wtorek, 17 czerwca 2008
Przykład idzie z góry...

poniedziałek, 16 czerwca 2008
Jak wygląda misja społeczna TVP?
TVP razem z innymi operatorami blokuje otwarcie rynku naziemnej telewizji cyfrowej na innych operatorów i domaga się gwarantowanego miejsca multipleksach cyfrowych też pod hasłem realizowania misji społecznej.
Dziś rano (faktycznie wcześnie bo o 06:00) włączyłem TVP2 i zobaczyłem jak wygląda realizacja misji społecznej przez TVP:
Żeby być całkiem fair wobec TVP to trzeba powiedzieć, że nadawcy komercyjni nie są lepsi (nb kto powiedział, że TVP nie działa - lub powinna działać - komercyjnie). Jak się mają wypowiedzi Solorza o "wysokim poziomie" programów, w sytuacji kiedy produkuje "Cyrk Polsatu" i inny badziew. Prezes S. twierdzi też, że nie można otworzyć rynku DVB-T na nowych nadawców bo konsumenci nie są gotowi na tak szeroką ofertę programową, zepsuje się rynek reklamy (zbyt duża podaż), a poza tym zostanie obniżony poziom nadawanych programów. Jak może się obniżyć coś co i tak dawno sięgnęło dna...
wtorek, 10 czerwca 2008
"Między cyckami a brzegiem strony...."
... czyli jak eks-redaktor naczelny "Super Expressu" - Mariusz Ziomecki - przeprosił na łamach tejże gazety szefa Jeronimo-Martins Distribution (fonetycznie czytaj: sieć sklepów "Biedronka") pana Pedra Da Silva. Na miejscu Da Silva obciąłbym jego adwokatowi... premię za to, że w ugodzie z Ziomeckim nie zaznaczył jaką czcionką mają być napisane przeprosiny. Jak każdy wie i jak widać na załączonym obrazku określenie formatu ogłoszenia i nr. strony, gdzie ma się ukazać, nie wystarczy.
środa, 14 maja 2008
Kto tu kogo ma za "łosia"?
Zastrzelono (podobno) szalonego i (podobno) niebezpiecznego łosia. Myśliwy strzelał w miejscu publicznym. Pierwsza stacja tv 24/24 III RP trąbiła o tym przez cały dzień. Zapraszano ekspertów - prawników, polityków, myśliwych, weterynarzy. Trąbiono o tym przez cały dzień i częściowo przez kilka kolejnych dni. Mieszkamy w 40 mln kraju o ciekawym położeniu geopolitycznym i masie nierozwiązanych problemów politycznych/ekonomicznych/społecznych, a serwuje nam się 24/24 "niusa" o łosiu. Co mnie jednak "rozłożyło" na łopatki to "moose fact-box" jaki przygotowali researcherzy z TVN24. A więc w okienku można było się zobaczyć następujące dane: wzrost w kłębie, waga, miejsce występowania gatunku, prędkość maksymalna. Zabrakło tylko pozycji: "napęd: nożny, zasilanie: pasza, trawy, kora".
Nie bądź łosiem - nie oglądaj TV.
wtorek, 22 kwietnia 2008
"Gdyby sytuacja nie była dramatyczna, to...
- Poetyckie aluzje redaktora Zimocha.
- A to powiedzenie można odnieść do sytuacji w Polsce.
- Red. Zimoch... do utraty tchu... zawodnika.
- Uśmiech trenera.
piątek, 18 kwietnia 2008
"Oficer służb specjalnych pragnący zachować anonimowość..."

wtorek, 25 marca 2008
Where in the World is Osama Bin Laden
Takie rzeczy możliwe są tylko w gnuśnej, skorumpowanej, zdegenerowanej Ameryce. Szkoda...
piątek, 29 lutego 2008
Komentatorzy - jeszcze dziennikarze czy już politycy?
czwartek, 28 lutego 2008
Politycy udający kabareciarzy czy kabareciarze udający polityków
Patrząc na te widowisko rodem z PiSuaru i zastanawiając się nad naturą p. MK i p. AH, przypomniał mi się też ostatni fragment książki "Folwark Zwierzęcy" - kiedy świnie ucztują razem z ludźmi i trudno odróżnić jednych od drugich.
Na końcu każdego podobnego show politykierów transmitowanego przez TV powinna pojawiać plansza - "Sponsorem programu są polscy podatnicy". W końcu partie finansowane są z budżetu państwa (że o abonamencie RTV nawet nie wspomnę).
wtorek, 5 lutego 2008
Acha, w tym tygodniu nie będę pisać o ....
Uwaga kryzys medialny! Co robimy...
Teoria, a praktyka reagowania w sytuacji kryzysowej. Teoria mówi o analizowaniu sytuacji, ocenie strat i zysków różnych działań i szybkiej reakcji– i to wszystko w przeciągu maksymalnie kilku godzin.
A jak wygląda praktyka. Reakcja znacznej części firm na ogół wygląda następująco:
- Tuż przed kryzysem i w momencie wybuchu: Nic nie róbmy nikt tego artykułu/programu nie zauważy.
- W okolicy 24-ej godziny kryzysu: Cholera jednak wszyscy podjeli temat. Ale nic nie róbmy bo jak zaczniemy robić to jeszcze więcej mediów podchwyci temat.
- 48 godzina kryzysu: O rany zróbcie coś bo nas zjedzą. Ale bez fajerwerków, żeby nie było, że to my przyszliśmy do dziennikarzy z informacjami. Żeby nie wyglądało, że firma się tłumaczy. W ostateczności wydajmy lakoniczne oświadczenie – już media domyślą się o co chodzi.
- W okolicy 72 godziny kryzysu jak nie ma już co zbierać: Robimy konferencję prasową natychmiast!
- Nikt lub mało kto przyszedł na konferencję, bo temat jest nieświeży: Boże dlaczego nikt nie przyszedł?!?!? Ach te media...
wtorek, 29 stycznia 2008
Zjadacze własnego ogona
Media stanowią temat dla samych siebie. Nawet kiedy pozornie wydaje się, że jest inaczej.
W poniedziałek 28 stycznia br. na onet.pl przez większość dnia z czołówki wiadomości dnia na onet.pl nie schodzi odpowiedź Waldemara Pawlaka na publikację „Rzeczpospolitej” dotyczącej anulowania przez niego decyzji ARM o karze dla J&S Energy.
Inne portale podają też informację o artykule „Rzeczpospolitej”, ale po dwóch godzinach zepchnięta zostaje z „pierwszej strony”.
Onet.pl dalej trzyma wpis na blogu Pawlaka w ścisłej czołówce wiadomości dnia. Wkrótce publikuje wpis na blogu Janusza Wojciechowskiego (skłóconego z Pawlakiem polskiego europosła), w którym europoseł atakuje Pawlaka i odgraża się kontrolą NIK.
W sprawie zupełnie niezwiązanej z przepychanką na linii Rzepa-Pawlak-Wojciechowski, wybitny polityk PiS –dr (nauk historycznych) Zbigniew Girzyński krytykuje w swoim własnym blogu Donalda Tuska porównując go do Dantona, którego pożarła jego własna rewolucja. Ten wpis również ląduje w czołówce wiadomości onet.pl.
Wszyscy wyżej wymienieni "przejadacze" moich podatków mają blogi na onet.pl. Czy te istotne dla czytelników wiadomości znalazłyby się utrzymałyby w czołówce tak długo, gdyby nie pochodziły z blogów utrzymywanych na onet.pl?
Media tworząc „newsy” zżerają własny ogon i de fact piszą same o sobie. Fakt ten niósłby pewną nadzieję – w końcu kiedyś ogon się z kończy i przebudzimy się ... z nosem we własnej dupie. Przebudzenie mało przyjemne, ale zawsze. Jednak mnożą się różnego rodzaju pisma i projekty wydawcznicze, stacje radiowe i telewizyjne, informacyjne portale internetowe, blogi polityków i publicystów. Ogon ciągle rośnie.
czwartek, 24 stycznia 2008
Kto to jest "makler" czyli chciwość matką wynalazku
Kolejny koleś defrauduje abstrakcyjnie wielką sumę pieniędzy, indeksy giełdowe wreszcie zasłużenie (nareszcie widać efekty spekulacji) lecą w dół i tego wszystkiego trzeba było, aby w niektórych mediach (np. w TOK FM) zaczęli mówić, że fundusze inwestycyjne to nie forma OSZCZĘDZANIA, ale INWESTOWANIA (co wiąże się z ryzykiem).
PS Właśnie doczytałem w wiadomości na onet.pl, że w związku z ww. malwersacją w wykonaniu jednego z maklerów, Societe Generale "musi pilnie zasilić się emisją akcji"... pracownik defrauduje 4,9 mld euro... a firma chce jeszcze by kupować jej akcje... halo SG! tu Ziemia!
PS2 Oczywiście polskie media nie potrafią zreferować porządnie podstawowych rzeczy - magik z SG, który "zniknął" 4,9 mld EUR to trader/dealer/doradca inwestycyjny/jak-go-zwał-tak-go- zwał, a nie makler. Nomen omen człowiek zwie się Jérôme Kerviel. Dla mnie z tego wszystkiego jest nauczka, żeby nie komentować rzeczy na gorąco, bo kończy się to post scriptum i to nie jednym.
środa, 23 stycznia 2008
O czym nie będę pisać....
A więc w tym tygodniu nie będę pisać...
... o książce Tomasza Grossa "Strach". Mam wyrobione zdanie na temat wydarzeń opisywanych przez Grosssa - i tak, możecie domyśleć się jakie jest to zdanie patrząc na mój blogowy pseudonim.
Jeśli chodzi o tzw. kwestię pochodzenia to znam dwie piękne historie (jedna anegdota i jedna historia prawdziwa).
1/ Jacek Kuroń na pytanie czy jest Żydem miał podobno odpowiedzieć "Pocałujcie mnie w dupę."
2/ Mój dziadek na to samo pytanie lokalnego księdza powiedział "Ojcze, dla skurwysynów to ja zawsze będę Żydem. A porządnym ludziom to jest wszystko jedno."
W razie wiadomych pytań proszę postąpić zgodnie z jedną z powyższych instrukcji.
kalendarz "Rzeźnika Polskiego"

Wyjątkowe osiągnięcie polskiego marketingu oraz poligrafii - kalendarz "Rzeźnika Polskiego", wiodącego pisma branży mięsnej. Prezentuję najbardziej "udane" zdjęcie z ostatniej edycji kalendarza. Polecam również zapoznanie się z ewolucją jaką przeszła ta publikacja przez ostatnie kilka lat. Wszystkie kalendarze są na stronie internetowej tego miesięcznika.
